Jadę na koncert.
Załatwiłam hotel, śniadanie, bilet na koncert i bilety na podróż.
Książka po angielsku czeka na mnie. Kupiłam ją na lotnisku, czekając na boarding do samolotu do Turcji. Czytam ją, czytam i skończyć czytać nie mogę. Może 1.5 godziny w pociągu do Łodzi mnie nie znuży i zdołam przeczytać kilkanaście stron.
Jadę tam na 36 godzin. Mam ambitne plany. Chcę obejrzeć sobie kamienice na Piotrkowskiej. Będę nocować w jednym z najstarszych hoteli w Łodzi Polonia Palast.
Wieczorem idę na koncert A-HA.
Następnego dnia jak zdążę to porobię zdjęcia w Manufakturze.
Tak będą wyglądać moje małe fajne wakacje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz