
Zachowuję się jak niedojrzała nastolatka. Wróciłam z koncertu A-HA. Jestem w Łodzi. To było tak cudowne widowisko, że czasem brakuje mi słów. Wielcy artyści, niesamowite show. Morten, Paul i Magne to faceci z klasą i nie powinni kończyć kariery.
Dali pokaz jakiego nie powstydziła by się niejedna młoda gwiazda. Wszystko dopracowane w szczegółach, oszczędne a za razem takie bogate… marzenie …
Moje kolejne marzenie to koncert w Oslo, w przyszłym roku, zamykający działalność A-HA. Jeszcze głowa mi się kiwa i jeszcze stopy wybijają rytm... Młodość wylewa mi się uszami a przed oczami cały czas mam tą feerię barw i świateł. Kameleon, twarze Mortena, Paula i Magne. Kolana mi drżą i jestem pod absolutnym urokiem całej trójki. Nie wyobrażam sobie jak muszą być zmęczeni. Grają prawie codziennie koncert w innym mieście i kraju.
To bardzo wyczerpujące. Panowie nie są już pierwszej młodości, ale mają w sobie dynamizm i co tu dużo mówić ... seksowni są :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
Jeszcze się rumienię...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz