
Sobotnia balanga dała mi się we znaki. Pojechałam na firmową, coroczną imprezę, miałam tam zostać tylko dwie godziny i zostałam do końca. Wróciłam do domu wczesnym rankiem w niedzielę.
Tańczyłam, piłam i śpiewałam karaoke. Do tego dorwałam jeszcze kręgle.
Wróciwszy do domu zrzuciłam ubranie, które śmierdziało dymem papierosowym i poszłam spać.
Umyłam tylko zęby. Padłam jak kawka.
W niedzielę o 13:40 obudził mnie SMS od koleżanki z zapytaniem czy dobrze się czuję, potem przyszedł kolejny od kolejnej.
O 14:30 zadzwoniła moja mama z zapytaniem co robię. Odpowiedziałam, że właśnie wstaję po nocnej balandze. Zjadłam małe śniadanie i pojechałam ze starszakami do sklepu. Mieli zrobić niewielkie zakupy. Okazało się, że zakupy istotnie były niewielkie acz znaczące.
Mama kupiłam 3 bluzki i parę dżinsów rurek. Ja kupiłam sobie klasyczne granatowe o prostej nogawce spodnie i jestem z nich bardzo zadowolona.
W piątek kupiłam jeszcze sobie i mamie ażurowe sweterki w kolorze brązowym wiązane na troczki. Bardzo kobiecy sweterek.
Będzie mi pasował. Musze porobić zdjęcia i zamieścić je tutaj. Tylko najpierw muszę kupić sobie ładowarkę i akumulatory do mojego aparatu cyfrowego. Wówczas będę mogła robić zdjęcia i zamieszczać je na blogu. Chcę pokazać, że dziewczyna która nie ma dużo pieniędzy oraz figury modelki może wyglądać korzystnie i modnie. Nie rozumiem tego , że jak gruba to od razu zaniedbana, bez polotu.
Była zima i faktycznie zapuściłam się. Ale już gromadzę wiosenną i letnią garderobę, nie mówiąc o przeglądzie kosmetyków, który muszę zrobić. To konieczne. Może na poważnie zainteresuję się robieniem zakupów w sieci. Na takim E-bay-iu i Allegro można kupić cudeńka za śmieszne pieniądze. Dobra polatam trochę po stronach.
Tańczyłam, piłam i śpiewałam karaoke. Do tego dorwałam jeszcze kręgle.
Wróciwszy do domu zrzuciłam ubranie, które śmierdziało dymem papierosowym i poszłam spać.
Umyłam tylko zęby. Padłam jak kawka.
W niedzielę o 13:40 obudził mnie SMS od koleżanki z zapytaniem czy dobrze się czuję, potem przyszedł kolejny od kolejnej.
O 14:30 zadzwoniła moja mama z zapytaniem co robię. Odpowiedziałam, że właśnie wstaję po nocnej balandze. Zjadłam małe śniadanie i pojechałam ze starszakami do sklepu. Mieli zrobić niewielkie zakupy. Okazało się, że zakupy istotnie były niewielkie acz znaczące.
Mama kupiłam 3 bluzki i parę dżinsów rurek. Ja kupiłam sobie klasyczne granatowe o prostej nogawce spodnie i jestem z nich bardzo zadowolona.
W piątek kupiłam jeszcze sobie i mamie ażurowe sweterki w kolorze brązowym wiązane na troczki. Bardzo kobiecy sweterek.
Będzie mi pasował. Musze porobić zdjęcia i zamieścić je tutaj. Tylko najpierw muszę kupić sobie ładowarkę i akumulatory do mojego aparatu cyfrowego. Wówczas będę mogła robić zdjęcia i zamieszczać je na blogu. Chcę pokazać, że dziewczyna która nie ma dużo pieniędzy oraz figury modelki może wyglądać korzystnie i modnie. Nie rozumiem tego , że jak gruba to od razu zaniedbana, bez polotu.
Była zima i faktycznie zapuściłam się. Ale już gromadzę wiosenną i letnią garderobę, nie mówiąc o przeglądzie kosmetyków, który muszę zrobić. To konieczne. Może na poważnie zainteresuję się robieniem zakupów w sieci. Na takim E-bay-iu i Allegro można kupić cudeńka za śmieszne pieniądze. Dobra polatam trochę po stronach.
Dziś była piękna pogoda. Liczę i jutro na taką. 12 stopni na plusie robi różnicę, okulary przeciwsłoneczne poszły w ruch. Krótkie kurteczki znów pokazały się na ulicach a do tego długaśne szale i wielkie torby. Tylko jeszcze dalej królują kozaki, długie obowiązkowo na obcasie, a jeśli na płaskim to tylko luźny botek, sama taki mam :P.
Oj moda jest dla każdego, ale doszłam do wniosku że trzeba się umieć ubrać, nie mówiąc o malowaniu, układaniu włosów. To cała sztuka, ech niekoniecznie dostępna i mnie.
Dobra wystarczy użalania się nad sobą. Pora jeszcze poczytać o Mahmutlar.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz