blog

niedziela, 3 stycznia 2010

asking about the air....

Wsiąkłam w muzykę i ludzi. Wsiąkłam tak bardzo, że kilka dniu temu złamano mi serce. Jednocześnie dzieją się cuda ... Mam grono dobrych znajomych. Ludzi w różnym wieku i z różnych krajów, ba z różnych kontynentów.
Okazano mi serce wielokrotnie, ale, też zdeptano moją godność i wymuszono na mnie działanie dość radykalne powzięte w obronie własnej. Okazało się, że mogę być otwarta na inność i na inne zdanie, czasami też przekraczałam bariery, których nie powinnam. To smutne ale generalnie nie zauważałam popełnianego przez siebie błędu. Teraz za nim cokolwiek powiem zastanawiam się dziesięć razy nad tym. Na przestrzeni 4 miesięcy dojrzałam do pewnych decyzji. Jeszcze na początki  2009 roku bardzo mocno bym się nad tym zastanawiała, ale teraz to jest wykluczone - negacja ? NIE W TYM PRZYPADKU. Ktoś by stukał się w głowę i uśmiechał z politowaniem. Ale nic na to nie poradzę, że to mnie kręci ... O czym mowa? Wiadomo, że chodzi o A-ha nie będę ukrywać. Nie zamierzam, też walczyć z ludźmi uważających moich idoli - o matko jak to brzmi ?! - za przebrzmiałych. Zostawiam to innym, sama zamierzam zamknąć się w kokonie z muzyki , zdjęć, filmów i przeżyć jakie będą mi towarzyszyć w tym roku. Z pełną odpowiedzialnością i uczciwością mogą powiedzieć, że dalej kocham to co kręciło mnie na początku: Turcja i jej uroki, urok tureckich artystów i atmosfera jaką ten kraj oddycha. Uwielbiam też Hiszpanię do której wróciłam po latach przerwy i wiem dobrze teraz, że to właśnie moje w sumie główne miejsce na Ziemi, poza paroma innymi dziuplami :P Nie mniej teraz moje podróżnicze pasje przesuwają się na północ, ku Skandynawii. Ochładzam klimat, ale nie serce. Kto wie czy tam też nie zostawię cząstki samej siebie?
Podsumowując - ten rok był dobry, a nawet bardzo dobry. Wybory słuszne, rozczarowania początku są wynagrodzone niesamowitym finiszem :) I jak jeden z bohaterów filmu "TO TYLKO MIŁOŚĆ" po wyznaniu miłości żonie swojego przyjaciela, odchodząc mówi sobie - Enough, enough i  pewnie kroczy w nocną ciszę, ze złamanym sercem, ale głową pełną planów na przyszłość.
Mam złamane serce ale i plany ... może jakimś cudem to moje pęknięte i już spuchnięte z braku miłości serce da się jakoś jeszcze poskładać...

Jeśli ktoś się dusi z braku dobrych uczuć w swoim życiu, pyta o dostęp do powietrza, świeżego i podtrzymującego wiarę w ludzi i celowość swojego bytu, tak jak ja robię to właśnie teraz... Muzyka mnie oczyści a słowa otworzą nowe światy do eksploracji.

Brak komentarzy: