Tak szaleńczy dzień.
Kolacja się udała. Tort był, bez świeczek i żyję dalej :) W poniedziałek będę miała 31 lat, a ja wcale na tyle się nie czuję. Siedzę w swoim czerwonym fotelu i uśmiecham się smutno na samą myśl o tym, że już nie dane będzie mi załozyć rodziny, ani mnieć dzieci, choćby jednego. Mam zły charakter, dlatego nie mogę sobie nikogo znaleźć.
Kiedyś moja mama powiedziała, że taka osoba jak ja będzie sama i wykrakała. Sama sobie przewidziałam bycie ciocią dzieci znajomych.
Samotność to sprzymierzeniec i wróg. To kochanek dla samotnych kobiet i kochankach dla facetów. Przybiera różne formy. Daje wytchnienie, spokój i wyciszenie. Ale nawet w największym tlumie można być bardzo samotnym.
Czy tak się czuję? Czasami. Ostatnio moim najwięszym przyjacielem stał się komputer. Włączam go i piszę tutaj wszystko co mnie boli i co mnie śmieszy. Nawet sobie przyswoim robiłam ładnych slide showów z moich zdjęć.
A teraz dżin z sokiem, kielkich w górę w poniedziałek będę już w nowej dekadzie mojego życia ... Czy ją zmarnuję? To zależy tylko od mnie.
wrednie pozdrawiam Solarska vel 4emkaa




2 komentarze:
Piszesz, że to zależy od Ciebie czy zmarnujesz następną dekadę życia czy też nie. I to jest prawda.
Jednak pamietaj o tym że poprzedniej dekady nie zmarnowałaś!!!!
Fakt że nie masz męża czy faceta i dzieci jeszcze nie oznacza że ich mieć nie będziesz. To wszystko zależy OD CIEBIE!!! Nie można nikogo oceniać po takich faktach i nigdy nie rób tego zwłaszcza w stosunku do siebie.
Nie prawda też jakobyś miała całkowicie zły charakter. Pamiętaj, że nad sobą przecież zawsze można i należy pracować stale i przez całe życie. Nad sobą i nad swoim charakterem. Nikt nie jest idealny ani Ja ani Ty ani nikt inny. Słyszałam ostatnio coś takiego że myślami czasami prowokujemy pewne rzeczy. Należy więc z całych sił myśleć o tym o czym marzymy bo to połowa drogi do sukcesu i nigdy nie można myśleć negatywnie żeby nie sprowokować losu do tego by nas spotkało to co sobie wymyślimy. Z okazji Twoich urodzin życzę Ci tylko POZYTYWNYCH MYŚLI i tego by pewnego pięknego dnia wszystkie one się spełniły. Podobno każdy uśmiech i każde dobro które wysyłamy w świat powraca do nas ze zdowojoną siłą. :)
I.B.
P.S. A jak za te 2 miesiące też uznam że mam wredny charakter i nigdy już nie będę mieć dzieci to powiedz mi to samo :)))
Moja I.B. dziękuje za te słowa.
Fakt nie zmarnowałam ostatniego roku. Ale fakt bycia starszą o rok przytłacza, zawsze :(
To że nie ma dzieci i gorszej połowy nie jest złe - to klarowałam naszej wspólnej przyjaciółce. Wiesz doskonale o czym mówię :)
Prześlij komentarz