To jest jak spadanie...
Nie wiesz jak długo lecisz, nie wiesz kiedy uderzysz o ziemię.
Boisz się, że będzie boleć... Ale czy oddychanie, trawienie i pompowanie krwi boli?
To, że uderzysz o podłoże jest kwestią czasu.
Jedni opadają powili jak liście, ruchem wahadłowym. Inni lecą jak kamienie, prosto w dół ...
To życie.
Przeciągam się po raz setny tego dnia. Sprawdzam fakturę i temperaturę kołdry, którą się przykrywam co noc.
Jest 3:20 a ja jeszcze nie śpię. Jestem zmęczona. Przede mną ogrom pracy. Organizacja przyjęcia urodzinowego. Zaczynam zastanawiać się czy wszystkiego nie odwołać... jeszcze tyle prania. Mam nadzieję, że dam radę.
Moje małe mieszkanie zmienia się w zagracone miejsce. Mam już czerwony fotel z giętymi płozami. Przestaje być przestronnie i spartańsko. Zaczyna się robić "zagracenie" i kłopotliwie.
Szkoda. Myślałam, że będzie to inaczaj wyglądać.
Na razie walczę z bólem głowy i wszechogarniającą sennością ...
Dobranoc wrednie Solarska vel 4emkaa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz