blog

czwartek, 10 kwietnia 2008

Alien ???????

He, he, he. Jest 2:30 w nocy a ja wypatruję gały i klepię sobie posta do mojego bloga.
Ziewam strasznie. Za moment połknę nie tylko siebie, ale i całe stado sąsiadów, maskotek i poduszek... i tam.
Ten wpis będzie bez sensu. No bo jak to nazwać?
Nie mogę spać. Czytała o islamie. Jeszcze nie wszystko przeczytałam, ale postaram się.
Qrka wodna zaczynam płakać. Chyba piaskowy dziadek zadziałał jak należy.
Po burzliwych i bardzo nerwowych obradach rodzinnych ustalono, że idę na S T U D I A. Tak, ten kto czyta, ten się nie myli.
Będę studiować to co mnie interesuje czyli turystykę i rekreację. Kierunek: obsługa ruchu turystycznego. Dla mnie studia są pioruńsko drogie, ale ukaz carski (czyt. oświadczenie wydane przez ciało rodzicielskie) głosi : TY MASZ SIĘ TYLKO UCZYĆ!!!! Kiedy mnie się o koszta rozchodzi. Podobna TA cena za (sic!) semestr zaocznych to taniocha... Ja się nie znam, ja tu tylko sprzątam :P

Przedtem jednak zrobię sobie jeszcze kurs pilota wycieczek (phi rezydentura mi się marzy). Cały rok w słonecznej Hiszpanii, warunek jeden i dalej pozostający w sferze marzeń język kastylijski perfect. I jak tu nie zwariować . Ale, ale cierpliwość jest cnotą, zatem Pan Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy. Może będę władać tym językiem dobrze, chociaż na poziomie takim jak angielski i wówczas będę w domu. Nic dodać nic ująć.

Zdjęcie ze śniegiem, bo to ile dobrze pamiętam pierwsze dni kwietnia albo ostatnie dni marca. A ja już przesiadłam się w pantofelki na kaczuszce i pikowaną brązową kurtkę. Dalej jestem na tropie zielonej torby i już dostaję rozdwojenia jaźni od tego.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Anonimowy pisze...

Jeśli chodzi o studia to tak trzymać :) oby wszystko się udało w 100 % Trzymam kciuki za Ciebie :)