blog

wtorek, 4 marca 2008

Time killer :P

Jestem taka fajna. Leżę w obłoku błękitnego szlafroka. Mam
wilgotne włosy. Pięknie pachną szamponem i balsamem Gliss Kurr.
Trochę je po ugniatałam palcami teraz porobiły się fale:)
Jestem zrelaksowana i niedługo usnę. Czekam tylko na "Grey's anatomy" - Chirurgów. Jestem nałogowym widzem tego serialu.
Niestety telewizja Polsat uparła się nadawać go bardzo, ale to bardzo późno. Więc czekam na niego. I doczekałam się, ale najpierw obejrzę milion reklam :P
Dziś zaspałam do pracy, spóźniłam się godzinę. Niestety, ale dzięki Bogu mam wyrozumiałego szefa. Oczywiście nie spóźniam się nałogowo. To oznaczałoby brak szacunku dla mojego przełożonego i współpracowników. Staram się być profesjonalna, ale czasami organizm domaga się swoich praw, choćby dłuższego czasu snu.
Lubię moją pracę. To praca z ludźmi, ale kontakt jest on-line, albo za pośrednictwem maila, więc nie face to face. Mam luźne układy. Wszyscy się lubią i zespół jest dograny, to bardzo ułatwia pracę. Jest miło przebywać z ludźmi, których się ceni. Oczywiście, są sytuacje kiedy różowo nie jest. Mamy kłopoty, denerwujemy się i wtedy nie jest miło. Często sprawy są stawiane na ostrzu noża, a przecież przydaje się otrzeźwienie i orzeźwienie w zastałym biurowym powietrzu.
Dali nam ładne kalendarze. Jedni używają ich zgodnie z przeznaczeniem, do notowania ważnych spraw służbowych, obiadów firmowych i spotkań. A ja w nim mam pamiętnik. Piszę dużo, dbam o mój charakter pisma, bo używanie klawiatury komputera u wielu moich znajomych spowodowało zanik pięknego pisma. Marzą jak kury pazurem. Ja kocham swoje pismo i codziennie piszę o moim życiu firmowym i domowym.
Dziś latałam po sklepach. Zobowiązałam się do zakupu pięknego tulipanowego wazonu. Kupię sobie taki. Jest piękny, robiony ręcznie i do kupienia w Duce za jedyne 29.90. Kupię go choćbym miała głodować. Dobra skrobię tutaj i oglądam Grey's anatomy:)

Brak komentarzy: