blog

piątek, 29 maja 2009

Indir

Słyszna raz ta piosenka zapadła mi w głowę... mocno ... Przebój stary, ale puszczany raz dziennie w hotelowym barze pieścił ucho rytmem i oryginalnym turekim brzmieniem... Nie przepadam za Mustafą Sandalem, ale ta piosenka to dla mnie moje ostatnie wakacje...
Za oknem szara Warszawa, a ja cały czas jestem jeszcze w szoku i generalnie nie czuję się jak w domu. Jeszcze pewnie trochę tak będzie.
Kemer - miasto małe portowe, położone między górami a morzem. Tam jest pięknie. Morze błękitnieje, czysta woda, plaża piaszczysta w zatoczce MOONLIGHT. Warto posiedzieć sobie na plaży przez jeden dzień i zobaczyć jak zmienie się woda i niebo, jak cienie rozkładają się na piasku, albo jak fantastycznie słońce jest filtrowane przez palmowe liście.

Sende bir sürü degisiklik var
Bakalim nereye kadar
Korkma herseyin bir çaresi var
Görüsmeyiz ölene kadar

Terk edilmek cok zormus
Vazgeçilmek cok zormus
Insan asktan resmen soguyormus

Indir askimi daha daha indir
Indir terk edilmek be da va
Indir askimi daha daha indir
Indir vazgeçilmek be da va

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Mam nadzieję, że pewnego dnia i ja sobie tak usiądę nad brzegiem zatoczki by móc podziwiać piękno natury. Musiały być to wspaniałe wakacje :)
I.B.

Filip pisze...

Turczynko. nie mam Twojego maila a mam sprawę turecką do Ciebie. będę wdzieczny za maila.