blog

niedziela, 23 listopada 2008

cukierki z igłami ...


Taaak ... to boli. Dostałam powiastkę z banku - podnieśli mi ratę za mieszkanie pajce. Jestem wściekała. Moja mama też się denerwuje. Ech z naszymi chrobami nie powinnyśmy :(

Szaleństawa ciąg dalszy... Wariactwo wakacyjne trawa, biura rzuciły ogrom ofert. Uparliśmy się na GTI. Ja wybrałam Kemer, hotel Kemer***. Mamy mieć piękne widoki, opcję all inclusive. Wszystko za małe pieniądze.
Na razie jestem na etapie czytania wszystkiego o Kemerze. Szukam przede wszystkim w sieci.
Podoba mi się to, że jedziemy w nowe miejsce, że blisko jest do Antalyii, zawsze oglądając to miasto z powietrza wydawala mi się urocza, ma zniewalające pasmo gór Taurs w sąsiedztwie...
To taki cukierek ... a igły to nerwy.

2 komentarze:

Filip pisze...

ja w kwestii formalnej. Dziękuje za regularne odwiedziny i dokładne czytanie :) A juz w ogóle to za olinkowanie. Ja nie zapomne Twoich zdjęć z tureckiego wesela. Te makijaże...

なな pisze...

Wiesz co chyba nie robiłam zdjęć na weselu tureckim, bo na nim nie byłam... Może to nie ja ...